Święty Alojzy Scrosoppi

Urodził się 4 sierpnia 1804 r. w Udine, w północno-wschodnich Włoszech, w głęboko religijnej rodzinie katolickiej. W wieku 12 lat wstąpił do niższego seminarium, a w 1827 r. otrzymał w rodzinnym mieście święcenia kapłańskie. W uroczystości tej uczestniczyli jego dwaj starsi bracia, kapłani. Region Friuli, w którym położone jest Udine, był w XIX w. bardzo ubogi, wyniszczony przez wojny i epidemie. Materialne i duchowe potrzeby jego mieszkańców stały się dla Alojzego wezwaniem do poświęcenia wszystkich energii działalności charytatywnej i pracy duszpasterskiej. Wzorem Jezusa Chrystusa, którego już w dzieciństwie obrał za swego jedynego Mistrza, poświęcił się służbie na rzecz najbardziej potrzebujących i opuszczonych.

W 1846 r. Alojzy Scrosoppi, aby jeszcze bardziej radykalnie naśladować Chrystusa, wstąpił do Oratorium św. Filipa Neri (księży filipinów). Już wcześniej przez kilka lat z grupą kapłanów i młodych nauczycielek prowadził dom dla opuszczonych dziewcząt (Casa delle Derelitte), a w latach 1854-1880 był jego dyrektorem. W kształceniu i wychowywaniu dziewcząt w duchu rzetelności i prostoty ewangelicznej pomagały mu zakonnice ze Zgromadzenia Sióstr Opatrzności Bożej, które on sam założył w 1845 r. Tak pisał o tym dziele: Opatrzność Boża, która usposabia dusze i nakłania serca ku realizacji swych dzieł, była jedynym źródłem zaistnienia tego Zgromadzenia. Tak, owa pełna miłości Opatrzność, która nie pozwala zagubić się pokładającym w Niej ufność. Alojzy Scrosoppi współpracował w tworzeniu i organizowaniu działalności wielu stowarzyszeń dobroczynnych i duszpasterskich w rodzimej diecezji. W Udine otworzył m.in. dom opieki dla byłych wychowanek, które nie znajdowały pracy, zapoczątkował dzieło pomocy głuchoniemym, przyczynił się do powstania drukarni i katolickiej gazety Il Cittadino italiano (Obywatel włoski), zorganizował opiekę nad księżmi w podeszłym wieku. Zapał konieczny do tak szerokiej działalności apostolskiej i charytatywnej ks. Scrosoppi czerpał z bogatego życia wewnętrznego. Medytacja słowa Bożego, adoracja Najświętszego Sakramentu, codziennie odprawiana Droga Krzyżowa, różaniec, długie nocne czuwania pomagały mu harmonijnie łączyć kontemplację i działanie. Ze zjednoczenia z Bogiem płynęła jego mądrość i roztropność w prowadzeniu wielu dusz ku pełni życia w Chrystusie. Zmarł w Udine 3 kwietnia 1884 r. Jan Paweł II zaliczył go w poczet błogosławionych w roku 1981, a w 2001r. w poczet świętych. Jego święto liturgiczne obchodzimy 5 października.

Wielkanoc

"Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem,
kto wierzy we Mnie, choćby i umarł,
żyć będzie."
Czas Wielkiego Zamyślenia
dobiegł końca.
Pozostaje nam przemiana naszych serc,
abyśmy żyli Orędziem Wielkanocnym
z dnia na dzień rozświetlając naszym bliźnim
mroki życia,
stając się dla nich światłem
Świecy Paschalnej.
Filipini ze Studzianny

Opłatek Orkiestry „Bazylikon”

NIEDZIELA 16 STYCZNIA 2005 ROKU

Przy naszym Sanktuarium działa i upiększa liturgię Orkiestra Dęta "Bazylikon" założona przez ks. Kazimierza Jelonka. Po śmierci założyciela opiekuje się Orkiestrą ks. Jan Drewniak. Całą Kapelą dowodzi Pana Marian Kupis a sprawą prowadzernia muzycznego i rozwoju Pan Bogusław Małachowski, który jest dyrygentem. Orkiestra liczy w swoich szeregach 60 muzyków i się rozwija. W niedzielę 16 stycznia odbył się opłatek Orkiestry, połączony z podsumowaniem ubiegłego roku. Podsumowania dokonał Dyrygent Pan Bogusław Małachowski.

bazylikon7 bazylikon8  bazylikon8 bazylikon9 bazylikon10 bazylikon11 bazylikon12 Prezes i Dyrygent Podsumowanie Roku Opiekun ks. Jan Drewniak Najmłodsi Orkiestranci Kamila Kasia Michał i Damian Kamila Dawid i Monika bazylikon20 bazylikon21 bazylikon22 bazylikon23 bazylikon24 bazylikon25

„Bazylikon” na Kongresie

W dniach od 12 do 17 lipca 2004 na Świętej Górze w Gostyniu odbywał się III Światowy Kongres Oratoriów Filipińskich, podczas którego swoim koncertem uświetniła i wzbogaciła program nasza Orkiestra. Wszyscy uczestnicy Kongresu tym występem byli zachwyceni!!!

Uśmiechnij się …;-)

Uśmiechnij się! - Mamo, nasz nowy nauczyciel to pobożny człowiek. - Tak? - Gdy przeczytałem zadanie, powiedział: Mój Boże!
***
- Babciu, czy Bóg stworzył także lwa? - Oczywiście. - A nie bał się?
***
Michał przegląda nekrologi w gazecie. - Wujku, zobacz, tu wymarła cała żeńska połowa rodziny! - Jak to? - Czytaj: odeszła nasza ukochana matka, żona, babcia, siostra, ciocia, szwagierka.
***
- Nie powtarzaj tego brzydkiego słowa, a kupię ci loda. - Dobrze. Po chwili: - Ale ciociu, ja znam jeszcze słowo za dwa lody.
***
W kościele dziadek po raz pierwszy zachęca małego Mateuszka do modlitwy. Przyzwyczajony dotąd do pacierza wieczornego i porannego, oponuje: - Ale ja przecież nie jestem w piżamce!
***
- Jak mogłeś! Gdy byłem już tak duży jak ty, nigdy nie kłamałem. - A kiedy dziadziu zaczął?
***
Tuż przed omówieniem religijno-moralnych wniosków z przypowieści o pannach mądrych i głupich (w nowym przekładzie awansowały na roztropne i nierozsądne) mała Agnieszka podnosi palce i dopuszczona do głosu stawia pytanie: - A która z tych mądrych dostała narzeczonego?
***
- Mahometanin może pojąć kilka żon i to się zwie poligamia. Chrześcijanin może mieć tylko jedną żonę i to się nazywa mono... - No, kto dokończy? - Monotonia, proszę księdza!
***
- U kogo z was odmawia się w domu modlitwę przed jedzeniem? - U nas, ale tylko wtedy, kiedy tata nazbiera grzybów.
***
- A kto cię stworzył, Joasiu? - Pan Bóg. Ale jako całkiem małe dziecko. Potem już sama wyrosłam.
***
- Babciu, czy Pan Bóg jest chory? - Co? - Bo w gazecie napisano, że wezwał do siebie doktora Kowalskiego.
***
- Mamo, czy to prawda, że człowiek po śmierci w proch się obróci? - Tak, Elżbietko. - To u mnie pod łóżkiem ktoś umarł.
***
Hania do nie grzeszącej urodą cioci: - Czy ciocię też Bóg stworzył? - Oczywiście! - Tak jak mnie? - Tak. Dziewczynka patrzy do lustra i mówi do siebie: - Teraz Pan Bóg pracuje lepiej.
***
- O czym więc mówił dziś ksiądz na kazaniu? - O grzechu, mamo. - A co mówił? - Był przeciw.
***
- I kto cię nauczył tych brzydkich słów! - woła mama. - Św. Mikołaj, gdy potknął się o krzesło i upadł.
***
- Mamo, czemu na ślubnym zdjęciu jesteś w białym welonie? - Biały kolor to znak radości, Małgosiu. - A czemu tata jest tu ubrany na czarno?
***
- Sądzę, że pamiętaliście szczególnie w tym tygodniu o spełnianiu dobrych uczynków, bez których... - Tak, proszę księdza. Gdy Maciek siadał, chłopcy podłożyli mu na krześle pinezkę, więc w ostatniej chwili ja ten stołek odsunąłem.
***
- Razem z kolegą spełniliśmy dobry uczynek, aleśmy się przy tym namęczyli. - Tak? - Bo przeprowadzaliśmy staruszkę przez ulicę, a ta pani bardzo nam się opierała.
***
- Odwiedziłam babcię i pomagałam jej przez kilka godzin. - Cieszyła się? - Tak, kiedy wychodziłam.
***
- Może przynajmniej wasze postanowienia są lepsze niż wasze uczynki? - Ja postanowiłam w Wielkim Poście nie dawać psu kiełbasy.
***
- Dobrym uczynkiem bywa także modlitwa. Masz może taką, którą lubisz szczególnie? - Tak, modlitwę przed jedzeniem.
***
- A ja poszczułem psem pana, który spieszył się na pociąg. - I to ma być dobry uczynek? - Tak, bo dzięki temu zdążył.

;-)

Kancelaria parafialna

Kancelaria przy Parafii pw. Św. Filipa Neri i Św. Jana Chrz. w Studziannie jest czynna: Od wtorku do piątku 8:00 - 9:00 i 16:00 - 17:30 W soboty od 8:00 - 9:00 i 13:00 - 16:00 Kancelaria jest nieczynna w poniedziałki, niedziele i święta Tel. 44 756 40 06 Tel. Ks. Proboszcz 601 340 255 Tel. Kancelaria 44 756 45 86