Dzieje tego miejsca związane są z Cudownym Obrazem Św. Rodziny z Nazaretu, znajdującym się w głównym ołtarzu obecnej Bazyliki. Obraz namalowany jest na płótnie. Jest nieznanego malarza. Nie jest znana także data jego namalowania. Od Potopu szwedzkiego najpierw znajdował się w tutejszym dworze. Późną jesienią 1664 r. do remontu piecy w dworze studziańskim poproszony został murarz, zdun ze Smardzewic koło Tomaszowa Mazowieckiego. W czasie pracy w nieopalanym dworze ciężko zachorował. W izbie w której na ścianie wisiał ów obraz, przygotowano dla niego posłanie. W czasie bezsennych nocy, modlił się, by nie umrzeć bez spowiedzi św. W nocy z 12 na 13 grudnia podczas modlitwy nagle zobaczył rozjaśniony obraz i usłyszał głos: „Nie bój się nie będzie ci nic, ani temu urzędnikowi, tylko żebyś Mi kaplicę zbudował, bom godna poczciwszego miejsca. Za folwarkiem po prawej stronie idąc do tej wioski, niedługo ta kaplica będzie, bo tam będą i zakonnicy. Powstanie na wzgórku, gdzie spoczywają ukochane przez mego Syna oblubienice„. Główny OłtarzTradycja nazwała to wzniesienie Dziewiczą Górą, Panieńską Górą, gdyż na tym miejscu pochowane zostały dziewczęta, które w obronie dziewictwa poniosły na tym wzniesieniu śmierć chroniąc się przed napastliwością żołnierzy. Rankiem choroba zduna Wojciecha ustąpiła. Zdun zaczął rozpowiadać czego był świadkiem minionej nocy. Wiadomość zaczęła się rozchodzić po okolicy. Zaczęli przybywać pierwsi pielgrzymi. Ale wiadomość o wydarzeniu w dworze studziańskim dotarła również do Ks. Prymasa Mikołaja Prażmowskiego. Ten zakazał jakiegokolwiek kultu tego Obrazu, aż do zbadania. Obiecał przysłać do Studzianny specjalną Komisję, która zbada autentyczność całego wydarzenia.

Jednak powołanie owej komisji do zbadania cudowności Obrazu się przedłużało z powodu innych zajęć Ks. Prymasa. Niemniej jednak pod wpływem nacisków Ks. Jana Zbąskiego, późniejszego biskupa na Warmii, przyrodniego Brata Zofii Anny Starołęskiej, obiecał zająć się osobiście tą sprawą i nawet podpowiedział, aby rozpocząć budowę niewielkiego kościółka na wskazanym Dziewiczym Wzniesieniu, o ile prace Komisji będą pozytywne.

Komisja prymasowska rozpoczęła prace 3 lutego 1671 r. Przesłuchała zduna Wojciecha i wielu ludzi, którzy modląc się Wnętrze kościółka św. Józefaprzed tym obrazem otrzymali najróżniejsze uzdrowienia i łaski. W wyniku prac powołanej Komisji w dniu 18 marca 1671 r. po przybyciu do Studzianny Ks. Prymas w otoczeniu licznie zebranego ludu ogłosił cudowność Obrazu i zaaprobował jego kult. Jednak budowy pierwszego kościółka od razu nie rozpoczęto. Nastąpiło to dopiero następnego roku. I tak z fundacji Ks. Bpa Jana Zbąskiego i jego siostry Zofii Anny Starołęskiej wybudowano pierwszy drewniany kościół sanktuaryjny, który wykończono 1673 r., a 8 grudnia tegoż roku przy 30 tysięcznym tłumie wiernych przeniesiono uroczyście z kaplicy dworskiej do nowego kościółka i umieszczono w głównym ołtarzu Cudowny Obraz. W tym drewnianym, nie wielkim, pierwszym kościele sanktuaryjnym Cudowny Obraz znajdował się do 1776 roku, tj. do czasu przeniesienia go do obecnej świątyni.

Natomiast w roku 1782 rozebrano ten drewniany pierwszy kościół sanktuaryjny i dopiero po pewnym czasie pod koniec XVIII w. wybudowano na jego miejscu znajdującą się do dziś jedno-nawową kaplicę Św. Anny z jedną ze starych kopii Cudownego Obrazu w ołtarzu. Zanim jednak stanęła obecna Bazylika, w pobliżu zabudowań dworskich w latach 1696 – 1698 wybudowano kościółek w stylu barokowym pod wezwaniem Św. Józefa. Miał on służyć Kościół św. Anny - frontoncelom duszpasterskim, a dokładnie do odprawiania tam pogrzebów, gdyż wokół niego do wieku XIX chowano zmarłych, a z racji na duży ruch pielgrzymkowy w tamtym czasie, odprawianie nabożeństw pogrzebowych w kościele sanktuaryjnym sprawiało duże trudności. Obok tego kościółka znajduje się studnia, z której wodzie, przypisywano nadzwyczajną pomoc w różnego rodzaju dolegliwościach. Pierwsza relacja o cudownych właściwościach wody pochodzi z 1673 r., a i w obecnych czasach są relacje ludzi, którzy zaświadczają o jej cudownych właściwościach.

Tymczasem ruch pielgrzymkowy do Cudownego Obrazu Matki Bożej Studziańskiej ciągle narastał. Pilna była potrzeba zapewnienia temu miejscu stałych kustoszy. Dodatkowym powodem, iż na to miejsce przybyli księża ze Zgromadzenia Filipińskiego, było i to, iż życzeniem Matki Bożej było, aby opiekę nad Jej wizerunkiem pełnili zakonnicy. I właśnie dlatego Ks. Bp Jan Zbąski sprowadza z Gostynia na ziemi wielkopolskiej do Studzianny Kongregację Oratorium Św. Filipa Neri. W 1674 r. Księża Filipini obejmują opiekę nad tym miejscem. Małe rozmiary kościoła sanktuaryjnego zmuszają ówczesnych Kustoszy do rozpoczęcia budowy większego kościoła.

Na podstawie zachowanych różnych rachunków należy wnioskować, iż budowę obecnej świątyni w stylu barokowym rozpoczęto już w 1688 r. Niestety nie wiadomo według czyjego projektu powstał ten przepiękny trójnawowy kościół. Nie zachowała się bowiem dokumentacja tego wielkiego, jak na owe czasy przedsięwzięcia. Posiadane źródła pozwalają jedynie w przybliżeniu przedstawić etapy budowy, oraz prac wykończeniowych. Niemniej jednak prace te trwały dość długo. Gdy 23 czerwca 1748 r. Ks. Bp Łucki Franciszek Kobielski dokonuje konsekracji tej świątyni, kościół jest jeszcze właściwie w stanie surowym, bo tylko z trzema ołtarzami: oprócz ołtarza głównego, w transepcie z ołtarzem

Ksiądz bp. Jan ZbąskiŚw. Filipa Neri, kapłana włoskiego żyjącego w XVI w. stygmatyka Ducha Św., założyciela Kongregacji Księży Filipinów i Patrona tej świątyni. Obraz w tym ołtarzu jest kopią obrazu Guido Reni`ego. Drugim ołtarzem w transepcie jest ołtarz Najświętszego Serca Jezusowego.

Co prawda rozpoczęto już upiększanie tej świątyni malowidłami, których dokonuje franciszkanin Adam Swach w kopule ok. 100 świętych,

w kaplicy Św. Antoniego sceny z życia św. Antoniego z Padwy i Św. Stanisława Bpa ze Szczepanowa, oraz w kaplicy Matki Bożej Różańcowej sceną przekazania różańca przez Matkę Bożą św. Dominikowi, to jednak reszta świątyni jest jedynie otynkowana.

Dalsze prace upiększające świątynię to kolejne ołtarze boczne: Św. Antoniego i Matki Bożej Bolesnej ozdobione tzw. Lakką chińską, Św. Piotra Apostoła, nieznanego malarza z XVIII w., Św. Michała, namalowany przez Władysława Rossowskiego w latach 1890/91, Św. Marii Magdaleny z obrazem dobrego pędzla z XVIII w. z niewyraźną sygnaturą, Św. Jana Chrzciciela, współpatrona tej świątyni z obrazem Buchbindera z 1888 r.

Pani Anna Starołęska Fundatorka Cudownego ObrazuPod chórem muzycznym z późnobarokowym prospektem organowym z połowy XVIII w na którym znajdują się ograny 18 głosowe przechodzimy obok bardzo starej kamiennej kropielnicy do dwóch kaplic z kopułami: Św. Walentego z obrazem Buchbindera z 1888 r., oraz po przeciwnej stronie Matki Bożej Różańcowej z obrazem Matki Bożej Śnieżnej, otaczanej również czcią w tym sanktuarium. Polichromię całego kościoła, z wyjątkiem wspomnianych już miejsc wykonał w latach 1904 – 1907 krakowski malarz P. Niziński. Jednak najbardziej urzekającym i imponującym jest główny ołtarz z umieszczonym w jego centrum w 1776 r.

Cudownym Obrazem Św. Rodziny z Nazaretu. Obraz zasłaniany jest płytą posrebrzaną z wytłoczonym herbem filipińskim. Blasku i wyrazistości nadaje Obrazowi przepych nowych sukienek ze złotych i srebrnych nici, przetykanych drogimi kamieniami, perłami i pierścionkami, a wykonanych według wzoru i pod kierownictwem P. Prof. Lorentowiczowej przez SS Westiarki z Warszawy w 1968 r. Są to już czwarte, lub piąte sukienki na Obrazie. Poprzednie pochodziły z XVII – XVIII w. Cudowny Obraz został 18 sierpnia 1968 r. ukoronowany papieskimi koronami przez J. Em. Ks. Kard. Stefana Wyszyńskiego Prymasa Polski, oraz Ks. Kard. Karola Wojtyłę, Koronacja ks. kardynał Karol Wojtyłaobecnego Papieża i Ks. Bpa Piotra Gołębiowskiego, Administratora Diecezji Sandomierskiej. W tej wielkiej uroczystości wzięli udział przedstawiciele Episkopatu Polski, oraz licznie, bo prawie 200 tysięczny zebrany lud wiernych. Akt uroczystej Koronacji był zwieńczeniem od wieków okazywanej czci Bożej Matce w tym Wizerunku. Tę cześć dokumentują najróżniejsze wota dziękczynne. Są wśród nich srebrne serca, pochodzące z XVIII i XIX w., cenne ze srebrnej blachy wykonane tablice, np. dar z Opoczna, z odciskiem Obrazu i z herbem Rawy, srebrny medal z popiersiem króla Augusta III, brosze, obrączki ślubne, ryngrafy, złote łańcuszki, korale itp. Wśród wotów składanych znajdują się również dary króla Jana III Sobieskiego: kryształowo-złoty ołtarzyk polowy, oraz dywan przechowywany obecnie w Muzeum Diecezjalnym w Sandomierzu. Nie sposób tu wymienić wszystkich wyrazów dziękczynienia za odebrane łaski, jakie ludzie na przestrzeni tych wieków okazywali Bogu za przyczyną Matki Bożej Świętorodzinnej. Tylko ich część została ukazana w wiszących w Prezbiterium gablotkach. Ołtarz odrestaurowany w 1997 r. o rozmiarach 11 m. szerokości i 18 m. wysokości robi niezwykłe wrażenie. Tym bardziej że jest wykonany, tak jak zresztą inne ołtarze w tej świątyni, oraz chór i ambona z drewna. Pomalowany na stiuk. Przyozdobiony dużymi figurami czterech Ewangelistów ze swoimi znakami rozpoznawczymi: Św. Mateusza z postacią Koronator bp Piotr Gołębiowskianiołka, Św. Jana z orłem, Św. Łukasza z wołem i Św. Marka z głową lwa. Przed ołtarzem wiszą trzy wieczne lampki z XVII w., z których dwie mniejsze z pełno plastycznymi łabędziami nad koszyczkami z akantu, oraz duża w kształcie odwróconego dzwonu, bogato dekorowana, z pełno plastycznymi postaciami trzech łabędzi, przedzielonymi główkami aniołków. Posiada kartusz z herbem łabędzia i inicjałem Janina. Bazylika uderza nas swoją wielkością. Jej wewnętrzne wymiary wynoszą: długość ok. 40 m., wysokość głównej nawy ok. 18 m. Może pomieścić ok. 3000 ludzi. Już z daleka widoczna jest wyrastająca ponad sam budynek świątyni zwieńczająca ją kopuła. Na zewnątrz od ziemi do podstawy krzyża na latarni kopuły. Szczególnym wyróżnieniem było nadanie tej świątyni dnia 8 maja 1974 r. tytułu Bazyliki Mniejszej. Ciągle zachwyca swym pięknem tłumy pielgrzymów odwiedzających to miejsce.

Szczególną okazją są odpusty Zesłania Ducha Św.,Wniebowzięcia Najśw. Maryi Panny 15 sierpnia, Dzień Chorych 8 września i Św. Michała Archanioła w ostatnią niedzielę września. Bo ciągle jest żywa na tym miejscu cześć dla Matki Bożej Świętorodzinnej, Pani Ziemi Opoczyńskiej. Tu również na swoim szlaku pielgrzymim zatrzymuje się co roku Piesza Warszawska Pielgrzymka na Jasną Górę. Jak już wspomniano od 1674 r. kustoszami tego miejsca są księża z Kongregacji Oratorium Św. Filipa Neri. Ich założycielem był Św. Filip Neri żyjący w latach 1515 – 1595. Wielki wychowawca całych rzesz ludu rzymskiego i tak wybitnych ludzi jak Palestrini, Boromeusz, czy bł. kard. Newman. Spowiednik kilku kardynałów i Papieży. Założyciel również Oratorium świeckiego. I choć kasata Księży Filipinów w Studziannie przez zabór carski przerwała ich obecność na tym miejscu do 1928 r. to jednak ciągle trwały starania o powrót. Do Bazyliki przylega wybudowany w tym samym czasie co świątynia klasztor w kształcie odwróconej litery „L”.

otoczenie bazylikiW jej części znajduje się Dom rekolekcyjny i pielgrzymkowy na ok. 50 miejsc. Oto tylko niektóre dane o tym przepięknym miejscu leżącym wśród lasów spalskich, miejscu walk i śmierci słynnego majora Hubala – Dobrzańskiego. Podając te informacje i ukazując piękno tego miejsca zapraszamy do ich osobistego nawiedzenia. Bo jak głosi napis na jednej z tablic na Bazylice: „Dom ten jest słynny z życiodajnej krynicy studziennej – Wszelka nieprawość zostanie w niej utopiona. Dla strapionych – płynie tu fala potrójna, z nadmiarem. Ktokolwiek biegnie ku niej, wraca stąd radosny. To studnia przesłodkiego Jezusa, Maryi i Józefa. Niech (obfitością) ciekną te przedsionki dla nieszczęśliwego świata. Biegnijcie wszyscy: nieczyści, słabi, zmęczeni! Stąd serce, jakiekolwiek jest ono, Może czerpać wodę źródlaną”